Przestępcy w togach?
![]()
„Wydaje się również, że traktowanie jako wykroczeń czynów zgodnie uznawanych przez społeczeństwo za godne szczególnego uznania i świadczące o wysokim poziomie wrażliwości moralnej jest nie do zaakceptowania w demokratycznym państwie prawa” – czytamy w wystąpieniu HFPC do RPO.
Apel do RPO w sprawie płk. Krzysztofa Olkowicza
HFPC zwróciła się do Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Ireny Lipowicz z apelem o ponowne rozważenie możliwości wniesienia kasacji na korzyść płk. Krzysztofa Olkowicza.
Przypomnijmy, płk. Krzysztof Olkowicz, Dyrektor Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Koszalinie, we wrześniu 2013 r. polecił podległemu funkcjonariuszowi Służby Więziennej uiścić pozostałą do zapłacenia część grzywny za Arkadiusza K., ukaranego wyrokiem nakazowym za kradzież wafelka o wartości 0,99 zł. Arkadiusz K. nie zapłacił grzywny i zamieniono ją na karę 5 dni aresztu.
Płk. Olkowicz po rozmowie z osadzonym oraz po zasięgnięciu dodatkowych informacji na jego temat doszedł do wniosku, że Arkadiusz K. jako osoba chora psychicznie i całkowicie ubezwłasnowolniona, nigdy nie powinien zostać ukarany za popełniony czyn, a tym bardziej przebywać w areszcie.
Ze względu na to, że rozmowa odbyła się w piątek, a koniec aresztu przypadał w niedzielę, płk. Olkowicz uznał, że pisanie w tej sprawie pisma do sądu jest bezcelowe, a jedynym skutecznym środkiem działania jest zapłacenie grzywny. Przeciwko płk. Olkowiczowi wszczęto postępowanie karne.
Sądy obu instancji uznały płk. Olkowicza winnym wykroczenia (jakim jest zapłacenie grzywny przez osobę niebędącą osobą najbliższą dla ukaranego), jednocześnie odstępując od wymierzenia kary. Zdaniem Sądu Okręgowego w Koszalinie postępowanie płk. Olkowicza mogło „wywrzeć demoralizujący wpływ na osoby osadzone w podległych mu jednostkach penitencjarnych”.
Płk. Olkowicz zwrócił się do RPO z prośbą o wniesienie kasacji od wyroku sądu II instancji, podnosząc, że jego czyn pozbawiony był społecznej szkodliwości. Jednak wniosek płk. Olkowicza spotkał się z odmową RPO. W uzasadnieniu tej decyzji wskazano, że kwestia oceny społecznej szkodliwości czynu jako element ustaleń faktycznych w sprawie nie może być podnoszona na etapie postępowania kasacyjnego.
Działając na prośbę płk. Olkowicza, HFPC wskazała w swojej opinii na zastosowanie w tej sprawie przez sądy błędnych kryteriów oceny społecznej szkodliwości czynu. Zdaniem Fundacji, uznając płk. Olkowicza winnym, sądy błędnie przyjęły, że celem zakazu uiszczania grzywny jest ochrona powagi rozstrzygnięć sądowych. Motywem wprowadzenia regulacji zakazującej płacenia grzywien za inne osoby jest ochrona charakteru kary jako osobistej dolegliwości dla ukaranego. W sytuacji, gdy taka kara w ogóle nie powinna zostać wymierzona trudno jednak mówić, że jej dolegliwość wymaga ochrony.
„Wydaje się również, że traktowanie jako wykroczeń czynów zgodnie uznawanych przez społeczeństwo za godne szczególnego uznania i świadczące o wysokim poziomie wrażliwości moralnej jest nie do zaakceptowania w demokratycznym państwie prawa” – czytamy w wystąpieniu HFPC do RPO.
Opinia HFPC dostępna jest tutaj.







