Uwaga: organy podatkowe wykorzystują lukę do nakładania nienależnych podatków
Zarzucanie przedsiębiorcom, iż ich postępowanie było nieracjonalne, jedynie ze względu na fakt, iż z perspektywy czasu na skutek globalnego kryzysu prognozy nie pokryły się z faktyczną sytuacją rynkową, stanowi rażący przejaw nadużycia ze strony organów skarbowych.
Ropczyce 23 czerwca 2015r. Zakłady Magnezytowe „ROPCZYCE” S.A. muszą zapłacić ok. 6,24 mln zł podatku od poniesionych strat. Sprawa ta jest związana z opcjami walutowymi. Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Rzeszowie po trwającej prawie 10 miesięcy kontroli podatkowej, wydał niekorzystne decyzje dla w zakresie rzetelności deklarowanych podstaw opodatkowania oraz prawidłowości obliczania i wypłacania podatku dochodowego od osób prawnych za 2009 i 2010 rok.
Absolutnie nie zgadzamy się ze stanowiskiem UKS w Rzeszowie. Decyzja jest krzywdząca i niezgodna
z przepisami prawa, co zamierzamy wykazać w drodze postepowania odwoławczego. Biegli sądowi, którzy na nasze zlecenie weryfikowali akta sprawy wykazali, iż przesłanki, na których UKS oparł swą ocenę naszych rzekomo „nieracjonalnych” działań w sprawie opcji, są obarczone elementarnymi błędami rachunkowymi i metodologicznymi. Niezwłocznie odwołamy się od tej decyzji do wyższej instancji, tj. do Izby Skarbowej – powiedział Robert Duszkiewicz, wiceprezes ZM ROPCZYCE.
Przypomnijmy, że już raz w połowie listopada 2014 r. Dyrektor Izby Skarbowej w Rzeszowie przyznał rację Spółce. Uchylił wówczas w całości decyzję UKS w Rzeszowie dotyczącą podatkowego postępowania kontrolnego za 2008 rok. Organy skarbowe zarzucają firmie, że kupując w roku 2008 struktury opcyjne postąpiła w sposób „nieracjonalny” i „sama naraziła się świadomie na nieograniczone straty”. Zarzut ten dotyczy firmy, która ponad 50% swojej produkcji eksportuje. Każde wahniecie kursów walut ma zasadnicze znaczenie dla finalnego wyniku finansowego. Stąd posługiwanie się opcjami oferowanymi wówczas przez banki miało zabezpieczać przed tym ryzykiem. Na skutek gwałtownego załamania się kursu złotego w roku 2008 wyniki finansowe na tych transakcjach spowodowały straty finansowe. Dzisiaj UKS nakłada podatki od tych strat karząc firmę drugi raz.
Jednocześnie przedstawiciel Ministerstwa Finansów sam przyznaje, że tak gwałtowne załamanie kursu złotego było wydarzeniem o charakterze nadzwyczajnym i nieprzewidywalnym, spowodowanym globalnym kryzysem o niespotykanym wcześniej zasięgu. W piśmie z dnia 19 lutego 2015r, skierowanym do Spółki przez p. Izabelę Leszczynę – Sekretarza Stanu w Ministerstwie Finansów czytamy:
„Mając na uwadze zastrzeżenia dotyczące nieprzewidywalnego charakteru zmiany trendu umacniania się waluty polskiej należy przede wszystkim podkreślić, iż gwałtowne zmiany na rynkach finansowych niejako z definicji są trudno przewidywalne i nie poddają się standardowym metodom estymacji i prognozy. Dla wystąpienia zmienności tak wysokiej, jak zmienność odnotowana pod koniec 2008r, zwykle niezbędny jest czynnik systemowy. W przedmiotowym okresie był to kryzys, który rozpoczął się w roku 2008 po upadku banku inwestycyjnego Lehman Brothers.”
Zarzucanie przedsiębiorcom, iż ich postępowanie było nieracjonalne, jedynie ze względu na fakt, iż
z perspektywy czasu na skutek globalnego kryzysu prognozy nie pokryły się z faktyczną sytuacją rynkową, stanowi rażący przejaw nadużycia ze strony organów skarbowych. Należy także przypomnieć, że to państwo polskie opóźniło o dwa lata ratyfikację dyrektywy MIFID, która nakładała na banki obowiązek informowania o wszystkich ryzykach związanych ze stosowaniem instrumentów finansowych. Gdyby dyrektywa weszła w życie w roku 2007, a nie w 2009 sprawa opcji wyglądałaby inaczej. Dzisiaj organy podatkowe wykorzystują tę lukę do nakładania nienależnych podatków.







