Burmistrz zerwał umowy – teraz żąda zapłaty
![]()
Ciąg dalszy konfliktu burmistrz – przewoźnicy
Burmistrz Miasta Limanowa Władysław Bieda zerwał umowy z przewoźnikami, w związku z tym przedsiębiorcy nie płacili opłat umownych. W piśmie z dn. 10 grudnia 2014 r. Bieda zażądał od przewoźników zaległych kwot. Została ustalona opłata za bezumowne korzystanie z przystanków komunikacyjnych na drogach krajowych i drogach powiatowych na terenie Miasta Limanowa oraz na drogach miejskich (…) w wysokości 32 903,35 zł. Należność tę należy wpłacić w terminie do dnia 30 grudnia 2014 r. na rachunek bankowy Miasta Limanowa.
Opłata została wyliczona na podstawie rozkładów jazdy przy stawce 0.05 zł za zatrzymanie się środka transportu na przystanku komunikacyjnym.
W przypadku nieuregulowania należności we wskazanym terminie, zostanie wszczęte postępowanie egzekucyjne (…).
Bogumił Pietrucha – właściciel jednej z firm przewozowych – dn. 23 grudnia 2014 r. wystosował do burmistrza Pismo wyjaśniające. Dopatrzył się w nim pewnych nieścisłości.
Postępowanie uregulowane w ustawie o transporcie zbiorowym toczy się wedle specyficznych zasad, jednak, co należy stanowczo podkreślić nie ma zastosowania do przewoźników komercyjnych, prywatnych.
Pragnę zauważyć, że wykonuję przewozy osób na liniach regularnych w oparciu o zezwolenie wydane na podstawie Ustawy o transporcie drogowym. W związku z powyższym nie ma żadnych podstaw prawnych, aby nakładać na mnie obowiązek opłaty za korzystanie z przystanków na mocy Ustawy o transporcie zbiorowym.
Co więcej, opłaty ustalone w piśmie (…) są niejednolite oraz dyskryminujące. (…) wskazana Uchwała nie uwzględnia przystanków na żądanie oraz sytuacji, gdy pojazd nie zatrzymuje się z powodu braku pasażerów do obsługi na przystanku (brak pasażerów wsiadających i wysiadających). Dlatego też trudno przyjąć rozkład jazdy za wspólny mianownik, aby ustalić ilość faktycznych zatrzymań przewoźnika na danym przystanku (…).
Sprawę będziemy śledzić na bieżąco. O jej przebiegu poinformujemy czytelników.




