Bolesna cisza - Ksiądz Włodarczyk odchodzi z parafii

Oficjalną przyczyną rezygnacji z posługi kapłańskiej jest zły stan zdrowia.
Jeszcze niedawno, bo w 2012 r. parafianie uroczyście świętowali 13. rocznicę probostwa ks. Józefa Włodarczyka w Szlachtowej. Ta rocznica, choć niezbyt okrągła, była jednak niebywałą okazją do podziękowań i wyrazów uznania parafian wobec ich proboszcza. Jednak teraz, kiedy już za kilka dni ma odejść z parafii w mediach panuje dotkliwa cisza. Nikt nie wspomina o pożegnaniu, podziękowaniach. Dlaczego? Przecież był lubiany i szanowany - kapelan lokalnych środowisk twórczych.
Już 15 lutego br. ksiądz Józef Włodarczyk zakończy swoją wieloletnią pracę. Jest proboszczem od 1 października 1999 r. Wcześniej pracował jako wikariusz w parafiach: św. Józefa w Muszynie, św. Maksymiliana Kolbego w Tarnowie, św. Elżbiety w Starym Sączu, gdzie uczestniczył w przygotowaniach do wizyty Ojca Świętego, oraz bardzo krótko w parafii pw. św. Jadwigi w Dębicy.
Oficjalną przyczyną rezygnacji z posługi kapłańskiej jest zły stan zdrowia. Nieoficjalnie mówi się o innych przyczynach. Ksiądz Włodarczyk angażował się w wiele przedsięwzięć (religijnych, kulturalnych, społecznych) w swoich działaniach był wspierany przez lokalną społeczność i szczawnicki samorząd. Może tym razem potrzebuje wsparcia finansowego dla siebie, aby mógł ratować własne zdrowie?







