Łaska pańska na pstrym koniu jeździ

Tymochowicz czy Niezgoda burmistrzem Sczawnicy?
Ktoś kto podejmuje się zadań samorządowych zdaje sobie sprawę, że co 4 lata musi być weryfikowany. Jeśli ta weryfikacja wywołuje strach, paraliżuje, to taki samorządowiec powinien się wycofać, ponieważ to nie strach ma być obecny, ale pełna mobilizacja.
Rozmowa z posłem Andrzejem Czerwińskim na temat kandydatury Piotra Tymochowicza na fotel burmistrza miasta i gminy Szczawnica.
Kurier: Piotr Tymochowicz zadeklarował, że będzie się ubiegał o stanowisko burmistrza miasta i gminy Szczawnica. Jak Pan ocenia jego kandydaturę?
Andrzej Czerwiński: To jest bardzo ciekawe wydarzenie z mojego punktu widzenia. Teoretycy często podpowiadają politykom co mają robić, żeby mieć sukces i często to zdaje egzamin. Rzadko się zdarza, że teoretyk w praktyce weryfikuje swoje możliwości. Będę z ciekawością obserwował jego poparcie u ludzi.
K: Wielu samorządowców podkreśla, że jeżeli chodzi o promocję to nie tylko Szczawnica może zyskać na kandydaturze Tymochowicza, ale także cały region.
AC: Jeśli chodzi o promocję to nie ulega wątpliwości, że człowiek zajmujący się tworzeniem wizerunku zna się na tym doskonale i w związku z tym może zadbać o to, by przyciągnąć uwagę turystów pewnymi wydarzeniami. Ale to jest za mało. Prowadzenie miasta to jak prowadzenie dużego przedsiębiorstwa, jednak o wiele trudniej, wprawdzie zasady i cele są podobne, ale w przypadku zarzadzania miastem trzeba do celów i zasad przekonać społeczeństwo. Nie przekreślam tego co potrafi Piotr Tymochowicz, ale nie znam go od strony wiedzy samorządowej i prowadzenia biznesu społecznego.
K: Tymochowicz nie ukrywa, że w kwestiach związanych z zarządzaniem miasta musiałby się zdać na wiceburmistrzów i innych urzędników. Sam zaś pełniłby rolę ambasadora Szczawnicy w Polsce i za granicą, po to, by zwiększyć napływ turystów do uzdrowiska. W tę stronę skierowałby przede wszystkim swoja prace.
AC: To jest możliwe. Jednak role powinny być odwrócone. To prawda, że jednym z działań samorządu jest promocja, reklama i marketing. Jednak zasadniczym zadaniem burmistrza jest zaspokajanie podstawowych potrzeb mieszkańców - na tym się trzeba skupić przede wszystkim i w tym kierunku wykazać pełną determinację, by właściwe spełnić wszystkie zadania. Marketing jest bardzo ważny, ale powinien być traktowany jako jedno z dodatkowych zadań samorządu.
K: Tak, ale obecny burmistrz nie zaspakaja potrzeb, mieszkańcy uważają że gorzej już być nie może. Czy obecny burmistrz Szczawnicy powinien się obawiać kontrkandydata?
AC: Każdy burmistrz, który chce być burmistrzem musi najpierw przekonać do siebie ludzi, a nie od dziś wiadomo, że łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Ktoś kto podejmuje się zadań samorządowych zdaje sobie sprawę, że co 4 lata musi być weryfikowany. Jeśli ta weryfikacja wywołuje strach, paraliżuje, to taki samorządowiec powinien się wycofać, ponieważ to nie strach ma być obecny, ale pełna mobilizacja. Należy wykrzesać wszystkie siły do tego, aby pokazać, że jest się lepszym, a nie obawiać się, że ktoś będzie lepszy ode mnie.
K: Pełna zgoda Panie pośle, wydaje mi się że strach u obecnego burmistrza jest wyczuwany na odległość. Dziękuję za rozmowę.







