Byłbym emisariuszem, który promowałby miasteczko w świecie
![]()
Zdaniem Grzegorza Niezgody - Cała Polska będzie mówiła o Szczawnicy i jej oryginalnym burmistrzu
Piotr Tymochowicz rozważa start w wyborach w uzdrowisku
Zapowiada się ciekawy kandydat na burmistrza Szczawnicy. To Piotr Tymochowicz, znany specjalista ds. wizerunku i marketingu politycznego. - Z taką propozycją zwróciła się do mnie grupa mieszkańców uzdrowiska. Przyznaję, że to kusząca propozycja - mówi "Krakowskiej" Tymochowicz.
Z pienińskim uzdrowiskiem związany jest jedynie sentymentalnie. Gdy był dzieckiem, odwiedzał często to miasteczko wraz z rodzicami. Przekonuje, że może pomóc Szczawnicy stać się kurortem z prawdziwego zdarzenia. - To mogłoby być ciekawe i skuteczne połączenie funkcji burmistrza z tym, co robię zawodowo. Szczawnicy potrzeba ambasadora w Polsce i za granicą - dodaje Tymochowicz. Na pytanie, czy byłby gotów zajmować się bardziej przyziemnymi sprawami, jak np. naprawa zniszczonej drogi, odpowiada, że to zadanie dla wiceburmistrzów. - Ja byłbym takim emisariuszem, który promowałby miasteczko w świecie. Mógłbym to robić poprzez swoiste ambasady uzdrowiska w różnych miastach Polski i innych krajach, które mogłyby działać przy filiach mojej firmy. Robiąc to zrezygnowałbym z pensji burmistrza - zaznacza Tymochowicz.
(...) Zdaniem Grzegorza Niezgody, Tymochowicz najwyraźniej nie wie, na czym polega praca burmistrza takiego miasta, jak Szczawnica. - Skoro wygłasza tezy, że będzie zarządzał miastem na odległość, poprzez swoich zastępców, to na pewno się wypromujemy. Cała Polska będzie mówiła o Szczawnicy i jej oryginalnym burmistrzu...
Źródło: Gazeta Krakowska







