Wesołowski bardziej niż krzyż, umiłował chłopięce członki
![]()
Czy serce duchownego pękło w rezultacie braku kontaktu fizycznego z małoletnimi lub też odcięcia go od materiałów pornograficznych?
Były arcybiskup Józef Wesołowski nie żyje, miał myśli samobójcze.
Miał 67 lat i pochodził z Czorsztyna. Jego nazwisko obiegło cały świat i było dobrze znane nie tylko w Polsce czy też na Dominikanie. Co przyczyniło się do jego sławy? Otóż zdymisjonowany przez Papieża Franciszka arcybiskup i nuncjusz apostolski na Dominikanie był oskarżany o pedofilię oraz posiadanie pornografii dziecięcej. Wesołowski oczekiwał w Watykanie na wznowienie procesu, który ruszył w lipcu b.r. jednak nie doczekał dnia, w którym procedura sądownicza miała zostać kontynuowana.
Dnia 28 sierpnia o godz. 5.00 nad ranem były abp zmarł, jak podają wstępne analizy zgon nastąpił z przyczyn naturalnych. Z potwierdzonych informacji wynika, że Wesołowski miał myśli samobójcze. Być może serce duchownego pękło w rezultacie braku kontaktu fizycznego z małoletnimi lub też odcięcia go od materiałów pornograficznych?







