Gwóźdź do trumny – czy Szczawnica straci dotację wartą 2,3 mln zł?
![]()
Czy to będzie niefortunny koniec kadencji Grzegorza Niezgody burmistrza Miasta i Gminy Szczawnica?
Zarząd Województwa Małopolskiego wyznaczył urzędowi miasta Szczawnica ostateczny termin dokonania poprawek dotyczących realizacji projektu związanego z rewitalizacją Parku Dolnego. W przeciągu trzech miesięcy, tj. do dnia 31 października, należy usunąć wszelkie mankamenty i niedociągnięcia na miejscu inwestycji, w przeciwnym razie dotacje w wysokości 2,3 mln zł zostaną niewypłacone. Są to kolejne konsekwencje grożące za źle przeprowadzenie inwestycji. Już pod koniec ubiegłego roku urząd marszałkowski wstrzymał wypłatę transzy w wysokości 400 tys. zł.
W lipcu br. w Parku Dolnym w Szczawnicy odbyła się kontrola, mająca na celu sprawdzenie, czy zgłaszane do wykonawcy problemy zostały zniwelowane. Wzięli w niej udział: wykonawca inwestycji, przedstawiciele Uzdrowiska Szczawnica oraz Urzędu Miasta i Gminy Szczawnica. Dopatrzono się wówczas wielu niedociągnięć i uchybień. W Parku Dolnym do zrobienia jest wiele, należy m. in. ulepszyć alejki, a także trzeba wykończyć schody prowadzące do altanki widokowej. Odnowę Parku Dolnego wsparło Uzdrowisko Szczawnica, które przekazało na ten cel połowę potrzebnych środków. Drugą część środków Szczawnica pozyskała z dotacji Unii Europejskiej. Rewitalizacja Parku Dolnego kosztowała prawie 5 mln zł.
Strata ogromnej kwoty dofinansowania – 2,3 mln zł - z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego byłaby dla miasta przysłowiowym gwoździem do trumny. Szczawnica już teraz jest jednym z najbardziej zadłużonych małych miast w Polsce. Konsekwencje cofnięcia dotacji byłyby mocno odczuwalne dla wszystkich, zarówno dla mieszkańców miasta i gminy, jak również dla przybywających tutaj turystów. I jedni i drudzy, w przypadku rozwiązania umowy o dofinansowanie, muszą liczyć się ze wzrostem opłat. Już w chwili obecnej najbiedniejsi mieszkańcy pracują społecznie na pokrycie kosztów związanych z podatkami. Co będzie gdy dotacja nie zostanie rozliczona?
Burmistrz Grzegorz Niezgoda wprawdzie podkreśla, że usterki zostaną naprawione, ale bierze także pod uwagę najgorszą ewentualność – zwrot dofinansowania. Sprawa rozliczenia inwestycji będzie rozgrywać się w gorącym okresie przedwyborczym, bo zaledwie dwa tygodnie przed planowanymi wyborami samorządowymi. Jej efekt może mieć zatem decydujący wpływ na losy obecnego burmistrza, którego kadencja dobiega końca.
