Probosz zostawił parafii długi. Kuria będzie je spłacać, ale tylko przez chwilę

Ksiądz Włodarczyk brał też pożyczki u lokalnych przedsiębiorców. Niczego nie spłacał.
Wierni z parafii w Jaworkach mają twardy orzech do zgryzienia. Poprzedni proboszcz zadłużył ją na ponad dwa miliony złotych.
Przez minionych 15 lat, w leżących na skraju Pienin wsiach Szlachtowa i Jaworki, nie było osoby, która cieszyłaby się większym szacunkiem niż ks. Józef Włodarczyk - miejscowy proboszcz uważany za równie dobrego kaznodzieję co gospodarza. Masowo remontował dobra kościelne, które za jego rządów odzyskały dawny blask.
Czar prysł jednak, gdy proboszcz odszedł z parafii. Wówczas okazało się, że jego inwestycyjne zapędy były dla miejscowych brzemienne w skutki. reklama Duchowny zostawił bowiem wspólnocie dług w wysokości 2 mln 60 tys. zł i 1000 euro. Dobry... do czasu - Były proboszcz odszedł z parafii w lutym tego roku.
Jak nam tłumaczył, podupadł na zdrowiu i musiał odpocząć - mówi Bożena Solecka, sołtys Jaworek. - Żegnaliśmy go ze smutkiem. Był przecież świetnym gospodarzem i wspaniałym człowiekiem. Pod tym względem złego słowa o nim nie powiem. Wyremontował miejscowe kościoły, w tym zabytkową cerkiew. Jak dodaje kobieta, później na jaw wyszło jednak, że były proboszcz nie był idealny...
Gdy nie było go już w Pieninach, rada parafialna zaczęła studiować księgi parafialne. Wierni liczyli zapisane tam kwoty z niedowierzaniem. Wyszło na jaw, że mają ponad 2 mln zł długu. W tym samym czasie zaczęli się też zgłaszać wierzyciele, którym były proboszcz nie zapłacił za wykonywane prace budowlane. I było ich sporo...
Inwestor w sutannie Szlachtowska parafia pw. Matki Boskiej Pośredniczki Łask, w ostatnich latach zainwestowała w remont kościołów, tak w Jaworkach jak i Szlachtowej. Poza tym ksiądz próbował wiercić własny odwiert geotermalny. Na część z tych inwestycji dostał unijne dofinansowanie. Na tak zwany wkład własny zaciągnął kredyt. Później brał też pożyczki u lokalnych przedsiębiorców. Niczego nie spłacał. Biskup pomoże?
Gdzie jest ksiądz? Ksiądz Włodarczyk nie pracuje nigdzie jako proboszcz. Mieszka gdzieś w diecezji. Gdzie dokładnie - kuria nie zdradza. Nie udało nam się z nim porozmawiać.
Czytaj więcej: http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/3859811,probosz-zostawil-parafii-dlugi-kuria-bedzie-je-splacac-ale-tylko-przez-chwile,id,t.html
