Drukuj

Szczawnica: Straż Miejska szuka zaczepki?

bańkosz sadKomendant Andrzej Bańkosz bezlitośnie próbuje rozpocząć nową batalię sądową, komu to ma służyć?

To już kolejne spięcie jednej z mieszkanek Jaworek z Komendantem Straży Miejskiej. Tym razem powodem próby wręczenia mandatu było rzekome uniemożliwienie zaparkowania samochodu osobie niepełnosprawnej na miejscu dla niej przeznaczonym.

Sprawa byłaby prosta, gdyby nie fakt, że pomimo najechania na kopertę, osoby niepełnosprawne miały możliwość swobodnego parkowania, informuje nas kobieta. „Nie zgadzam się z zarzutami komendanta, jakobym zablokowała miejsce parkingowe dla osoby niepełnosprawnej. Zaparkowałam samochód w miejscu dozwolonym, o zablokowaniu fragmentu koperty zorientowałam się dopiero w momencie, kiedy wracając do samochodu zauważyłam wezwanie, na którym widniała informacja jakobym zablokowała możliwośc wjazdu osobie niepełnosprawnej. Oczywiście przyjęłabym mandat, jednak zarzut jakobym zajęła miejsce parkingowe dla osoby niepełnosprawnej jest nieprawdą. Kwota przykładowo 100 zł byłaby absolutnie adekwatna”.

Pytanie brzmi - dlaczego komendant poświadczył nieprawdę na wezwaniu? Oczywistym jest to, że najeżdżając jedynie na fragment koperty, mieszkanka Jaworek w żaden sposób nie blokowała możliwości zaparkowania samochodu osobie niepełnosprawnej, a na to miejsce wjechała później kolejna osoba do tego uprawniona – co jest na to dowodem.

Dlaczego więc miałaby zostać ukarana manatem w wysokości 500 zł oraz 6 punktami karnymi (jest to najwyższy próg, stosowny do zajęcia miejsca osobie niepełnosprawnej)?

Gołym okiem widać, że w tym przypadku komendant Andrzej Bańkosz bezlitośnie doszukuje się punktu zaczepienia.

Do tematu powrócimy.

parkowanie 2

 

parkowanie3