Krościenko: Ingres Jana Dydy - Takich tłumów nigdy nie było
![]()
Zaprzysiężenie Jana Dydy z pewnością zapisze się w historii gminy Krościenko nad Dunajcem jako wydarzenie niezwykle wzniosłe i eleganckie.
Różniło się ono zdecydowanie od uroczystości zaprzysiężenia, odbywających się w innych gminach. Zostało nie tylko perfekcyjnie zorganizowane, ale przede wszystkim wzbudziło ogromne zainteresowanie mieszkańców, samorządowców i przedstawicieli lokalnych organizacji. Sala Pienińskiego Parku Narodowego była wypełniona po brzegi, niektórzy musieli stać na korytarzu.
Na uroczyste zaprzysiężenie przybyło wielu niecodziennych gości, którzy składali serdeczne gratulacje wójtowi elektowi. Wśród nich znaleźli się m. in.: poseł Anna Paluch, radni powiatowi: Bogusław Waksmundzki, Jan Komorek oraz radni wojewódzcy: Jan Hamerski i Stanisław Barnaś. Nowo mianowany wójt podziękował wszystkim za liczne przybycie oraz zaznaczył, że ma nadzieję na efektywną współpracę z samorządami.
W trakcie spotkania zostały odczytane listy gratulacyjne od senatora Stanisława Hodorowicza oraz rektora PPWSZ w Nowym Targu dr hab. n. med. Iwona Grysa. Głos zabrali przedstawiciele: Związku Podhalan, Podhalańskiej Grupy Górskiego Pogotowia Ratunkowego, Ochotniczej Straży Pożarnej oraz Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich. Panowała atmosfera ogromnej życzliwości wobec wójta.
Na zaprzysiężenie przybył także kończący kadencję wójt Stanisław Gawęda, który złożył gratulacje Dydzie. W swoim przemówieniu zaznaczył, że nie ma sobie nic do zarzucenia, a gmina była dobrze prowadzona przez 12 lat jego rządów. Doszło także do symbolicznego pojednania pomiędzy nowym wójtem Dydą a starym – Gawędą. Panowie nie tylko wzajemnie uścisnęli dłonie, ale padli sobie w objęcia. Napięta atmosfera rywalizacji obecna w kampanii wyborczej zniknęła. Gawęda udzielił nawet swojemu następcy cennej rady: Dyda sobie poradzi z wrogami, ale niech się strzeże fałszywych przyjaciół. Z tą uwagą nie sposób się nie zgodzić.
