Kontrowersje: List otwarty Józefa Ciesielki do Jarosława Kaczyńskiego

Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości w tym regionie prowadzą politykę pozbawioną jakiejkolwiek strategii i logiki, tracąc przez to systematycznie swój udział w sprawowaniu władzy.

Szanowny Panie Prezesie,
Zwracam się do Pana wierząc, że dostrzeże Pan wagę problemu jaki zaprezentuję poniżej oraz zgodzi się Pan z moimi spostrzeżeniami i tezami.
Otóż jako mieszkaniec Szczawnicy zaangażowany w działania polityczne i społeczne, pragnę zwrócić uwagę na pewien fakt, który ma miejsce w powiecie nowotarskim. Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości w tym regionie prowadzą politykę pozbawioną jakiejkolwiek strategii i logiki, tracąc przez to systematycznie swój udział w sprawowaniu władzy. Osoby wchodzące w składZarządu Powiatowego Prawa i Sprawiedliwości nie zachowują się rozsądnie i odpowiedzialnie. Nie potrafią współpracować z ludźmi, podejmować rozmów z opozycją, nie umieją słuchać Polaków. Aby nie być gołosłownym podam konkretne przykłady, na których wykażę szkodliwe działania Przewodniczącej Powiatowego PiS - u poseł Anny Paluch oraz Jana Hamerskiego.
Zadeklarowałem chęć przynależności do PiS – u, ponieważ jej działania i poglądy są tożsame z moimi. Doceniam to co partia robi dla Polski i Polaków. Półtorej roku temu złożyłem stosowny wniosek w jej biurze poselskim w Nowym Targu. Oprócz dokumentacji przedstawiłem także, wymaganeprzy zapisie do partii,poparcie dwóch osób wprowadzających. Mimo spełnienia wszelkich formalności,czas oczekiwania na rozpatrzenie wniosku, wydłużył się i to znacznie. Uważam, że półtorej roku to zdecydowanie za długo. Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, ani pozytywnej, ani negatywnej. To w jaki sposób mnie potraktowano dowodzi tylko jednego – PiS w powiecie nowotarskim nie szanuje obywateli, gardzi nimi i w żaden sposób nie realizuje hasła: słuchać Polaków, służyć Polsce. Działaczom PiS – u zupełnie nie zależy na rozroście partii, na zwiększeniu liczby jej członków. Wybierają stagnację i marazm, rezygnując z rozwoju i dynamiki. Skutecznie zniechęcają do siebie mieszkańców.
Wybory samorządowe pokazały, że Prawo i Sprawiedliwość nie potrafi współpracować z opozycją w celu osiągnięcia własnych korzyści.
W Szczawnicy partia wystawiła swojego kandydata na stanowisko burmistrza, ale była to sprawa od początku przegrana. PiS nie potrafiło zjednoczyć się ze szczawnicką opozycją, co w efekcie doprowadziło do rozbicia głosów - zdecydowana część radnych z PiS – u nie weszła w skład Rady Miejskiej. Gdyby nie bezmyślne działania przedstawicieli partii wynik wyborów mógłby być zupełnie inny.
Kolejne bulwersujące zdarzenie miało miejsce podczas I sesji Rady Powiatu Nowotarskiego. Prawo i Sprawiedliwość, chociaż uzyskało ponad 20 tys. głosów i zdobyło 11 mandatów nie będzie pełnić decydującej roli w starostwie, tzn. ani przewodniczący Rady, ani jego zastępca nie są przedstawicielami PiS – u, podobnie zresztą jak starosta i wicestarosta. PiS jest reprezentowany tylko i wyłącznie przez typowych członków Rady. Partia, która w regionie ma bardzo mocną pozycję, której zaufały tysiące Polaków z Podhala, w starostwie, przy podziale funkcji, została całkowicie zdetronizowana i pominięta. PiS w powiecie to marionetka, szmaciana pacynka, którą każdy może pociągać za sznurki i sterować.
Pani poseł Paluch wprawdzie podejmowała działania mające na celu stworzenie koalicji, ale bezskutecznie. Albo jej wymagania były zbyt wygórowane, albo tylko pozorne, w każdym bądź razie opozycja nie chciała współpracować.Nie jest wykluczone także to, że komitety z powiatu nowotarskiego odmówiły współpracy z PiS – em, ponieważ dostrzegły kardynalne błędy w działaniach partii popełnione podczas wyborów samorządowych w Szczawnicy, gdzie kandydat partii mógł zostać burmistrzem. Szansa ta została całkowicie zaprzepaszczona z powodu błędnej taktyki działania obranej przez działaczy partii.
Biorąc pod uwagę powyższe negatywne fakty, uważam, że należy zastanowić się nad zmianą kierownictwa partii w powiecie nowotarskim. Nadszedł czas, aby dać szansę nowym działaczom – chętnym do pracy, z poza układów i umiejącym słuchać Polaków.
Na koniec załączam oświadczenie byłego senatora Tadeusza Skorupy opublikowane na portalu internetowymwww.wiescigor.pl
Przed trzema laty, będąc członkiem PiS –u, startowałem z poparciem Komitetu Politycznego PiS- u, jako kandydat na senatora. Decyzja o mojej kandydaturze została podjęta przez komitet polityczny PiS –u, który zobowiązał się do nie wystawiania mi kandydata konkurencyjnego.
W tym samym czasie jako kontrkandydat objawił się Jan Hamerski, który złożył pozew do sądu, że nie posiadam poparcia PiS – u. Równolegle drugi proces toczył się z Hodorowiczem, który rozpowszechniał w prasie, że nie mam poparcia PiS - u.
Obaj przegrali, ich oskarżenia, pomówienia okazały się nieprawdziwe - prawdopodobnie byli dogadani. Kandydaturę Hamerskiego na senatora popierała obecna poseł Anna Paluch, która również rozpowszechniała nieprawdziwe informacje.
Dla każdego dyletanta jest zrozumiałe, że jeżeli startuje dwóch kandydatów z jednej partii, w tym przypadku z PiS –u, to głosy rozkładają się. Sytuacja ta wówczas doprowadziła do wygranej PO - mandat uzyskał Stanisław Hodorowicz. Dodam tylko, że Hodorowicz wygrał niewielką ilością głosów.
Zostałem skutecznie rozegrany prawdopodobnie przez układ Hodorowicza, Jana Hamerskiego i poseł Anny Paluch, której działania sprowadzają się do blokowania inicjatyw ludzi aktywnych.
Takie osoby stanowią dla niej niebezpieczeństwo. Każdy inteligentny człowiek jest zagrożeniem dla poseł Anny Paluch. Ich powiązań do teraz nie rozumiem. Takimi rozbijackimi poczynaniami, pomówieniami, PiS utracił senatora w naszym okręgu.
Szanowny Panie Prezesie, wierzę, że przeanalizuje Pan moje spostrzeżenia i podda je wnikliwej analizie. Liczę także na Pana interwencję i podjęcie stosownych decyzji względem Zarządu PiS – u Powiatu Nowotarskiego
