Drukuj

To, co robi Straż Miejska w Szczawnicy jest gorsze niż korupcja, niż łapówkarstwo!!!

Dariusz-Loranty-2

Obywatel ma prawo do sprzeciwu, krytyki i ma prawo do ingerencji w sferę polityki.

Możemy domyślać się patologicznego działania Straży Miejskiej, jako aparatu represji wobec zachowania politycznego. Dariusz Loranty - ekspert, dowódca zespołu negocjatorów, współtwórca nowatorskiej koncepcji negocjacji policyjnych w rozmowie o niefachowym działaniu funkcjonariuszy Straży Miejskiej w Szczawnicy.

 

Kurier: Jakie są trendy w Europie, jeśli chodzi o względy bezpieczeństwa - stawia się bardziej na działania policji czy Straży Miejskiej?

Dariusz Loranty: W Europie, a także już powoli i w Polsce, za porządek publiczny wini się władzę lokalną, bo władza ta ma do dyspozycji jedyne sprawne narzędzie - Straż Miejską. Lokalne służby porządkowe, czyli Straż Miejska, powinna mieć najlepsze rozpoznanie o zagrożeniach naruszenia porządku publicznego w danym miejscu. Przywracanie tego porządku powinno być ich głównym celem działań, ponieważ tego my, jako społeczeństwo, oczekujemy.

K: Straż Miejska posiada nie tylko prawo utrzymywania porządku, ale ma także możliwość ingerowania prawie we wszystkie sfery życia mieszkańców w związku z tym bardzo często dochodzi do nadużyć. Jak powinno wyglądać zatrzymanie przez Straż Miejską?

DL: Nie jestem zwolennikiem przyznawania Straży Miejskiej zbyt dużych uprawnień. Tym powinni zajmować sie funkcjonariusze policji lub innych służb, czyli osoby o innym rodzaju umowy o pracę - o prawnych obowiązkach. Ale niestety daliśmy już nadmiar uprawnień Straży Miejskiej, które powinny być jednak stosowane w wyjątkowych sytuacjach, tylko i wyłącznie w obszarach, które są wpisane w te uprawnienia.

K: Mieszkaniec gminy Szczawnica zgłosił się do naszej redakcji z prośbą o interwencję w sprawie zalewanej drogi. Jeszcze w tym samym dniu komendant Straży Miejskiej skierował wobec niego niestosowne uwagi. Czy rolą Straży Miejskiej jest również kontrolowanie tego, z jakimi problemami mieszkańcy zwracają się do redakcji, już po trzech godzinach od publikacji komendant wykazał się w tej sprawie niezwykłą aktywnością?

DL: To jest absolutnie niedopuszczalna forma interwencji. Przez wszystkie lata swojej pracy nigdy nie spotkałem się z takim zachowaniem strażnika miejskiego. Jest to dla mnie niezrozumiałe i niepojęte, ale jeśli rzeczywiście, komendant odniósł się do faktu przekazania informacji przez tego człowieka do redakcji w sporze z władzami samorządowymi, to możemy domyślać sie patologicznego działania Straży Miejskiej, jako aparatu represji wobec zachowania politycznego. Wówczas nie jest to już działanie porządkowe, ale polityczne, ponieważ stanowi ono oddziaływanie na osobę, która posiada inne zdanie niż władza lokalna.

K: Patologie, które są w Szczawnicy, zostały dostrzeżone przez parlamentarną komisję wolności słowa.

DL: Polityka w rozumieniu demokracji polega na tym, że podmioty polityczne występują z chęcią sprawowania władzy, a obywatel ma prawo do sprzeciwu, krytyki i ma prawo do ingerencji w sferę polityki. Natomiast Straż Miejska, która jest elementem wykonawczym tej władzy ma absolutny zakaz ingerencji w te obszary polityki. Takie pouczanie mieszkańca jest próbą narzucenia mu własnych poglądów, a to jest gorsze niż korupcja, niż łapówkarstwo. To jest patologiczne zachowanie. Prawo do posiadania własnych poglądów stanowi największy przywilej człowieka. Żadna władza nie ma pozwolenia na ograniczanie tej zasady. W wymiarze lokalnym prawo to powinno być nie tylko zagwarantowane, ale też szczególnie monitorowane przez społeczne i państwowe instytucje.Uważam, że w małych miejscowościach, szczególnie łatwo jest naciskać na mieszkańców, bo wystarczy „pokazać siłę” wobec paru najaktywniejszych, to pozostali szybko się „zniechęcą.”

K: W Szczawnicy prawo sprzeciwu i wyrażenia dezaprobaty przez mieszkańców wobec władzy jest źle postrzegane, nawet karane. Oczywiście nie odbywa się to wprost, ale te osoby są kontrolowane właśnie przy użyciu Straży Miejskiej.  

DL: Jeśli ktoś ma inne zdanie niż lokalna władza, ma fundamentalne prawo do wyrażenia swoich myśli oraz do protestu. Jeżeli została włączona do tego Straż Miejska, która pod pozorem interwencji obszaru porządku publicznego dywaguje i nakłania, jeśli człowiek odbiera to jako szantaż, to jest to wyjątkowo karygodne. Ta sprawa powinna być zgłoszona do organizacji monitorujących demokrację, takich jak Fundacja im. Stefana Batorego, bo to przykład naruszenia dobra najwyższego.

K: Dziękuję za rozmowę

magazyn-sledczy-trop int

 Dariusz Loranty redaktor naczelny magazynu śledczego "Trop". Tematem magazynu są kwestie związane z łamaniem prawa i ciemną stroną życia urzędników, polityków, afery oraz skandale z ich udziałem, a także działalność mafijna i przestępcza.

      Magazyn śledczy „Trop” to także zapowiedź pozytywnych zmian dla mieszkańców naszego regionu. Niewykluczona interwencja redaktora naczelnego w kwestiach szczególnie bulwersujących, związanych z nadużywaniem władzy przez lokalnych samorządowców.