Co czynić wypada, a co nie wypada: Ze złem trzeba walczyć - Władza zawsze trochę deprawuje człowieka
![]()
Serdecznie życzę Kurierowi Pienińskiemu, by miał sukcesy w pozytywnym oddziaływaniu zarówno na włodarzy naszego regionu, jak również jego mieszkańców.
Rozmowa z Senatorem Ziem Górskich prof. Stanisławem Hodorowiczem
K: Panie Senatorze, w dniu dzisiejszym w sejmie odbywa się Międzynarodowa Konferencja Naukowa, omawiane są modele ochrony praw człowieka. Jak mówią prelegenci stanowi to doskonałą okazję do podsumowania działalności Trybunału w Europie, a także wdrażania jego standardów w Polsce. Mówiono, że Europejska Konwencja Praw Człowieka jest prawdziwą konstytucyjną kartą podstawowych, cywilnych i politycznych praw i wolności dla krajów skupionych w Radzie Europy. Jakbyśmy mieli w kontekście tej konferencji ocenić działania szczawnickich włodarzy?
Stanisław Hodorowicz: Należałoby odnieść się do konkretnych przypadków. Natomiast ta Konferencja wskazuje, że każdy z nas powinien podejmować refleksję co czynić wypada, a co nie wypada. Nie ulegać też emocjom lecz kierować się rzetelną analizą sytuacji i ludzkimi odczuciami.
Kurier: Powiem szczerze, że nie możemy zrozumieć sposobu myślenia lokalnych włodarzy. Czym kierują się w swoim uporze i jakie cele próbują osiągnąć przez tego typu postępowanie?
SH: Władza zawsze trochę deprawuje człowieka i zatraca on czasem poczucie realizmu. Uważam, że pełniąc jakąś funkcję trzeba umieć słuchać argumentów. Jest również ważne, by sięgać do mądrości innych. Ot, chociażby do wskazań Orkana dla synów Podhala. Jest tam podkreślone znaczenie korzeni i tradycji, a także rola działania człowieka na rzecz dobra ogólnego. Osobiście rozumiem, że człowiek jest tylko człowiekiem, który obok noszonego w sobie dobra ulega również złym podszeptom.
K: Emocje towarzyszą ludziom, ale jeśli już wzięły nad nimi górę to potem następuje moment chłodnej oceny danego zdarzenia, pewnej kalkulacji, o której wspominał Pan Profesor i wskazana byłaby pewna refleksja, nie mówiąc o przeprosinach czy zadośćuczynieniu.
SH: Oczywiście tak. Ze złem trzeba walczyć słuchając własnego sumienia. Jest ważne, by umieć wsłuchać się w to sumienie. Człowiek potrafi bliźniemu wiele wybaczyć z wyjątkiem doznawanego upokorzenia. Dlatego zawsze starałem się, by nie dać innym odczuć, że wyżej stoję. W tym kontekście ogólnie dobrze oceniam naszych samorządowców. Pamiętam też, że horyzont spraw z każdego poziomu wygląda inaczej.
K: Kierujemy się taką maksymą, że „nasi wrogowie są naszymi mistrzami”. Z pewnego punktu widzenia region tym osobom zawdzięcza powstanie „Kuriera Pienińskiego”, a jeżeli gazeta będzie miała wpływ na demokratyzację większego obszaru to można ich uznać za ojców tych zmian.
SH: A zatem jest i aspekt pozytywny. I dlatego serdecznie życzę Kurierowi, by miał sukcesy w pozytywnym oddziaływaniu zarówno na włodarzy naszego regionu, jak również jego mieszkańców.
