Drukuj

Stanowisko ONR Podhale: Drodzy kłamcy, oszuści i wichrzyciele...

10602449 10201734348795200 1389822008 o

(...)większość mediów powiela bzdury wymyślone przez kłamców... - Maciej Trebunia – Tutka ONR Podhale

Minął długi weekend, minął koncert z okazji 10 – lecia powstania ONR Podhale. Wszyscy dochodzą do siebie po ciężkiej pracy związanej z organizacją koncertu, ale i po zorganizowaniu przez ONR Podhale tygodniowego obozu dla zaprzyjaźnionego ONR ogólnopolskiego. Jednak chyba najbardziej do siebie nie mogą dojść „redaktorzyny” z TVN „Gówna Wyborczego” (Gazeta Wyborcza),  „Żydownika Podhalańskiego” (Tygodnik Podhalański) i sam Burmistrz Zakopanego Janusz Majcher, po wielkim bólu (nie głowy), że nie było awantur na koncercie… Bo co tu teraz powiedzieć ludziom o tych wstrętnych i agresywnych „faszystach”?! W końcu tyle policji w stan gotowości postawionej! Jeszcze ktoś zapyta - po co skoro nic się nie działo?! Jeszcze ktoś może spytać, a kto za to zapłaci, inny dlaczego Majcher obraża ludzi, którzy zostawiają pieniądze na Krupówkach?! Może powiedzieć, że akurat mieli zły dzień do rozrób i tym razem nic z tego??? Nie! Lepiej przytoczyć swoje własne wypowiedzi o tym, jak to miało być ponad 1000 osób z całej Europy i jaka to klapa w związku z tym z koncertu wyszła.

 10605784 10201737528394688 71098143 o intOtóż drodzy kłamcy, oszuści i wichrzyciele informuję wszystkich, że od samego początku kiedy padł pomysł koncertu, do jego samego końca przewidywaliśmy 200 osób, górny pułap 250. Powyżej 1000 osób to już impreza masowa, na którą musielibyśmy mieć pozwolenie, a którego jestem pewien, że byśmy nie dostali. Niestety większość mediów powiela bzdury wymyślone przez kłamców nie wykazując się w żaden sposób rzetelnością dziennikarską.

 Również od samego początku miało to być na zasadzie spotkania w rodzinnym gronie i dlatego właśnie zapraszaliśmy znajomych z dziećmi.

 Natomiast jeśli chodzi o mszę św., niestety ksiądz proboszcz z parafii na Cyrhli kilka dni wcześniej zadzwonił do nas z informacją, że z niezależnych od siebie powodów został sam na plebanii, a że jest zasypany obowiązkami, nie jest w stanie odprawić nam mszy. Powiedział, że chętnie udostępni kościół jeżeli znajdziemy księdza, który nam odprawi mszę. No i znalazł się ksiądz z Witowa, który się zgodził. Niestety na drugi dzień oddzwonił i odmówił z niemal identycznych powodów… A więc wznowiliśmy poszukiwania. Tym razem zgodził się ksiądz z parafii na Krupówkach, pragnąc potwierdzić możliwość odprawienia mszy w nie swojej parafii, próbował się skontaktować z księdzem proboszczem. No cóż, kontakt w pewnym momencie się urwał zarówno z jednym i z drugim. W związku z tym zmuszeni byliśmy zrezygnować z mszy św., na której nam bardzo zależało. Jak to jest, że w kraju ponoć katolickim nie każdy może mieć odprawioną, zamówioną mszę?

 Jednak, mimo tego, że nie mieliśmy okazji pomodlić się za Polskę i udaną imprezę, to jednak Bóg nad nami czuwał i nie spuścił na nas zapowiadany przez meteorologów deszcz (a lało prawie bez przerwy od 3,5 miesiąca) i spadło dosłownie kilka kropel. Chmury deszczowe dosłownie nas omijały, bo z informacji od znajomych wiem, że praktycznie chmury dzieliły się na dwie części i jedna szła górami, a druga Olczą. Obie na północny wschód. Mało tego, nie było też żadnych awantur i cała impreza wypaliła!

 Co do konferencji, to w wywiadzie dziennikarzom udzieliłem informacji dlaczego jej nie było. Jednak gwoli ścisłości powiem jeszcze raz. Dlatego się nie odbyła, gdyż nie chcieliśmy opowiadać o tym co nas boli, a pobawić się i odpocząć od unijnego i „pookrągłostołowego syfu”, jaki nam politycy fundują. Kilku reprezentantów organizacji z Polski i zagranicy złożyło nam, ONR Podhale, gratulacje i życzyło udanej imprezy. I na tym koniec.

 Podsumowując, impreza z okazji 10 – lecia powstania ONR Podhale wyszła rewelacyjnie! Na moje ręce jako organizatora, członka i współzałożyciela ONR Podhale, składano gratulacje dla naszego stowarzyszenia. Gratulacje zarówno od uczestników, jak i od kapel występujących na naszej scenie oraz „zespołu” Ptaku & Basti.:) Węgrzy z zespołu Hungarica wręcz nie mogli uwierzyć w to, że pierwszy raz w życiu organizujemy taką imprezę.

 WSZYSTKIM SERDECZNIE DZIĘKUJEMY ZA UCZESTNICTWO, A ZESPOŁOM IRYDION, GÓRALPOWER I HUNGARICA ORAZ RAPEROM PTAKU & BASTI ZA SUPER KONCERT!!! TO BYŁO NIESAMOWITE!!!

 Cóż, pora zacząć przygotowania do 10 edycji Rajdu Mosdorfa i kto wie, może spotkamy się za rok na „Letnim grillowaniu z ONR Podhale”?. W końcu długi weekend sierpniowy co roku wypada! CWP!

 Maciej Trebunia – Tutka ONR Podhale

 P.S. Bastiemu szczególnie dziękujemy za pomoc w „opędzlowaniu” ponad 20 kg prosiaka. Tak, wiemy że to było Twoje marzenie. Jak widać spełniają się! Szczególnie w górach!

 

Materiał filmowy: kompromitacja władz, dziennikarzy…?