Paweł Kukiz będzie kandydował w jesiennych wyborach parlamentarnych. Muzyk podkreśla, że startował w kampanii prezydenckiej po to, by wejść z dużą grupą do Sejmu. – Ciężko to sobie wyobrazić, ale trzeba.
Nie chcę, ale muszę. Chcę zmienić konstytucję, chcę zmienić ustrój państwa – powiedział Paweł Kukiz na antenie Radia Zet.
Startowałem w wyborach prezydenckich, ale moją intencją było i jest wejście do parlamentu z większą rolą –
zaznaczył dziś Paweł Kukiz w rozmowie z Moniką Olejnik w Radio Zet.
Kandydat w ostatnich wyborach prezydenckich na pytanie, co będzie robił jako premier, powiedział: – Będę przede wszystkim naprawiał państwo, zmieniał jego ustrój na proobywatelski. Moim programem jest naprawa państwa, a nie realizacje jakichś obietnic.
– Czyli premier Jarosław Kaczyński, a wicepremier Paweł Kukiz? – zapytała prowadząca.
Albo premier Paweł Kukiz i inny wicepremier – powiedział, nie wykluczając koalicji z Prawem i Sprawiedliwością. Zaznaczył, że „ewentualne sprawy koalicyjne są pod znakiem zapytania”.
– PiS ma w d… JOW-y, nie chce JOW-ów – stwierdziła Monika Olejnik.
No nie. Do końca słuchałem wypowiedzi pana prezesa Kaczyńskiego i rozpatruje model mieszany, czyli niemiecki – odparł muzyk.
Kukiz w trakcie rozmowy zauważył, jak TVN manipulowało jego słowami, które wypowiedział w Jarocinie. Chodziło o to, że z kontekstu wyciągnięto stwierdzenie „mam w d.pie tą politykę".
Oczywiście. W Jarocinie mówiłem wiele rzeczy. Problem polega na tym, że po pierwsze telewizja TVN nie miała prawa filmować koncertu, ponieważ tak mamy zastrzeżone w umowie. Oprócz tego TVN zmanipulowała moją wypowiedź – twierdził Kukiz.
– Ale mówił pan też o tym, że „mam w d… politykę” – dociekała Olejnik.
Proszę pani, to było wyrwane z kontekstu. Powiedziałem, choć moją intencją i z moich wypowiedzi wynikało, że tak naprawdę chcę grać piosenki. Wszedłem do polityki tylko dlatego, że nie chcę już śpiewać piosenek o Stefanie Niesiołowskim i o panu Ryszardzie Kaliszu, tylko chcę śpiewać piosenki o kwiatkach i motylkach. Ale dopóki nie zmieni się ustroju państwa, takich piosenek, piosenek o miłości śpiewać nie mogę, bo żyję w matrixie, w państwie neokolonialnym, w państwie, które jest kolonią banków i korporacji – powiedział Kukiz.
Monika Olejnik zapytała o „nową” partię, którą chce tworzyć Ryszard Petru. Czy będzie konkurencją dla Kukiza?
Z partią Petru nie będzie aż tak łatwo z tego względu, że partia Petru dysponuje potężnymi pieniędzmi. Znaczy będzie dysponowała. Podobno pan Petru chce zebrać przez internet 15 milionów. Ja myślę, że chyba przez M-bank albo BRE Bank, ja nie bardzo sobie wyobrażam, jak można w internecie zebrać 15 milionów złotych na działanie partii– dziwił się muzyk.
foto: Pawel Dudzicki/Gazeta Polska

