Po drugie, system podatkowy w Polsce jest potwornie skomplikowany, niespójny, pełen absurdalnych ulg.  Dlatego próby jego naprawy przez zmianę takiego czy innego artykułu przypominają przerobienie trabanta na sportowe BMW przez dodanie spoilera. Będzie koszmarek, trabant ze spoilerem (przepraszam fanów plastikowych trabantów, jeżeli poczuli się urażeni).

Jednym z fundamentów reformy Polski, która nas czeka w najbliższych latach bo zabraknie pieniędzy na wypłatę emerytur, jest zaprojektowanie systemu podatkowego od nowa. Tego co mamy już się nie da naprawić. Oczywiście reformatorzy będą musieli się zmierzyć z bardzo silnym lobby ludzi bogatych, który system degresywny sprzyja, oraz z lobby konsultantów i doradców podatkowych, którzy tym lepiej funkcjonują im bardziej skomplikowany jest system. Takie starcie przetrwają tylko prawdziwi twardziele, zdeterminowani i posiadający przygniatającą większość w Sejmie. Czy nasz naród kiedykolwiek wyłoni takie elity polityczne?

Krzysztof Rybiński/Salon24.pl 

za: fronda.pl