Alternative flash content

Requirements

Alternative flash content

Requirements

Polecane

Reportaż: Stróż praworządności czy książę bezprawia?

Reportaż: Stróż praworządności czy książę bezprawia?

  "Nie radzimy sobie z samorządowym bezprawiem, Miasto chce nas zniszczyć" - Limanowscy...

Szukamy kandydata na stanowisko Burmistrza Miasta Limanowa

Szukamy kandydata na stanowisko Burmistrza Miasta Limanowa

Musimy przywrócić Miasto nam, mieszkańcom

Drukuj

Wójt Pazdan zarzuca burmistrzowi Limanowej manipulację i wybiórczą interpretację przepisów - Dotychczasowi partnerzy zaczęli "warczeć" na siebie

pazdan bieda.1

- Wyrywacie przepisy z kontekstu. Ani słowem nie wspominacie, że rodzic dziecka ma prawo wyboru szkoły. Władze miasta milczą jak grób na ten temat - zarzuca burmistrzowi wójt Władysław Pazdan.

Jak zwykle poszło o kasę, burmistrz zapowiedział, że po podpisaniu porozumienia miasto przyjmie wszystkich uczniów i nie będzie wymagało od gminy żadnych środków do stycznia 2018 roku.

"Nie pozwolimy na traktowanie nas i naszych dzieci jako obywateli drugiej kategorii" - publikujemy apel mieszkańców w sprawie kontrowersyjnej rekrutacji do limanowskich szkół.

 
WEZWANIE DO DZIAŁANIA W ZWIĄZKU Z PROTESTEM MIESZKAŃCÓW MIASTA
 
W ostatnich dniach ponad 400 mieszkańców dzielnicy nr 5 w Limanowej złożyło podpis pod stanowczym protestem przeciwko działaniom władz Miasta Limanowa, które uniemożliwiają przyjęcie do Szkoły Podstawowej nr 4 w Limanowej wszystkich dzieci z ich parafii, w tym z  miejscowości Łososina Górna, Koszary, Walowa Góra oraz Młynne.
 
Mieszkańcy miasta wyrazili kategoryczny sprzeciw przeciwko decyzjom władz miasta, które skutkują segregacją dzieci ze względu na ich miejsce zamieszkania i zapowiedzieli, że nie dopuszczą do podziału ich wspólnoty poprzez zarządzenia, które ich zdaniem nie mają uzasadnienia społecznego, etycznego oraz ekonomicznego. Według protestujących, sztuczny podział administracyjny nie może stać na przeszkodzie zapisywaniu dzieci z w/w miejscowości do szkoły, która była budowana z myślą o wszystkich dzieciach z całej parafii (kopie list w załączeniu).  
 
Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy zechcieli dołączyć do protestu pokazując w ten sposób, że nie jest im obcy los naszych dzieci. Gest ten dowodzi, że obecne granice miasta i gminy wyznaczono wbrew uwarunkowaniom wynikającymi z więzi jakie łączą członków wspólnoty o kilkusetletniej historii.
 
Ubolewamy, że pomimo wcześniejszych próśb i apeli władze miasta ignorują głos obywateli, w tym także sporej części swoich wyborców. Takie postępowanie budzi przypuszczenie, że zamiast empatii i poczucia służby względem mieszkańców, w niektórych sprawach władzami miasta kieruje niezrozumiały upór oraz arogancja.
 
Korzystając z przynależnych nam praw wynikających z konstytucji oraz powszechnie obowiązujących ustaw, niezależnie od niniejszego listu, wystosowaliśmy pismo do odpowiednich instytucji zawierające nasz głęboki niepokój spowodowany wątpliwościami, co do legalności poczynań władz miasta. W piśmie tym przedstawiliśmy racje przemawiające za przyjęciem wszystkich dzieci do szkoły i oddziału przedszkolnego uzasadniając je także argumentami wynikającymi z rachunku ekonomicznego.  
 
Za każde dziecko, które uczęszcza do szkoły miejskiej, bez względu na to, czy jest do dziecko ze wsi, czy z też miasta, Urząd Miasta Limanowa otrzymuje z budżetu państwa taką samą kwotę, która wynosi 5292,78 zł rocznie. Za to, że do szkół miejskich rodzice z Gminy Limanowa posyłają swoje dzieci Miasto Limanowa inkasuje olbrzymie środki z budżetu centralnego. W roku 2017 wyniosą one blisko 4 miliony złotych (739 uczniów x 5292,78 zł). 
 
Biorąc pod uwagę wszystkie podania złożone w postępowaniu rekrutacyjnym w ZSS nr 4 szkoła może otworzyć dwa oddziały klas pierwszych: jeden 16-sto i drugi 15-sto osobowy. W obecnym stanie rzeczy, biorąc pod uwagę potrzeby mieszkańców jest to rozwiązanie najbardziej racjonalne. Wskazuje na to rachunek ekonomiczny, wedle którego naliczenie subwencji już na oddział 14-sto osobowy pozwala pokryć koszty zatrudnienia nauczyciela wynikające z ramowego planu nauczania dla klasy pierwszej (20-21 godzin tygodniowo). Co istotne subwencja ta zabezpiecza środki na wypłatę wynagrodzenia, składek ZUS, 13-tej pensji oraz odpisu na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych nauczyciela dyplomowanego o co najmniej 20-sto letnim stażu (w przypadku nauczyciela o niższym stopniu awansu zawodowego i niższym stażu kwota ta może być znacznie mniejsza). Jeżeli zatem szkoła może otworzyć oddziały o wyższej liczebności to nie dość, że zostaną pokryte koszty bezpośrednie wynagrodzeń i pochodnych to jeszcze dodatkowo pozostaną do dyspozycji Dyrektora środki na częściowe pokrycie kosztów stałych funkcjonowania szkoły, które jak wiadomo co do zasady są niezależne od liczby oddziałów w danej szkole. Jeżeli zajdzie potrzeba połączenia owych oddziałów w czwartej klasie szkoły podstawowej (co umożliwiają przepisy) my to zrozumiemy, gdyż wiemy, że rachunek ekonomiczny nie może być całkowicie pomijany w decyzjach władz publicznych. Po połączeniu, oddział liczący powyżej 30 osób będzie wysoce „rentowny”, nawet uwzględniając obowiązek dzielenia na grupy uczniów na niektórych przedmiotach.
 
Tworzenie jednego pełnego oddziału szkolnego zamiast dwóch również „dochodowych” oraz tworzenie niepełnego oddziału przedszkolnego (zerówka), gdy odrzuca się wnioski dzieci z gmin sąsiednich uznajemy za działanie NA SZKODĘ SZKOŁY I NASZEJ SPOŁECZNOŚCI, jak również na szkodę budżetu miasta. 
 
Jeżeli powyższe wyliczenia nie przemawiają do wyobraźni miejskich decydentów, to proponujemy rekonesans w terenie i udanie się do nieodległej gminy Słopnice. Tamtejszemu samorządowi w zupełności wystarczają środki z subwencji oświatowej na prowadzenie szkół w czterech budynkach i co ważne, gmina ta zarządza nimi WZORCOWO. Świadczy o tym wysokiej jakości baza oświatowa oraz wyniki nauczania.
 
Niepojęte i irytujące są działania magistratu, który uzależnia przyjęcie naszych dzieci do szkoły od refundacji w kwocie ok. 12 tysięcy złotych, zastanawiając się również nad możliwością przyjęcia tych środków z funduszu Rady Rodziców a jednocześnie wydaje lekką ręką 45 tysięcy złotych by zachęcić uczniów szkół miejskich do udziału w uroczystościach 3-cio majowych. Nie mamy nic przeciwko stosowaniu zachęt, nawet finansowych, jeżeli może to wpłynąć pozytywnie na kształtowanie szlachetnych postaw wśród uczniów. Biorąc jednak pod uwagę skutki finansowe ostatnich poczynań urzędu miasta w kontekście naszych problemów uważamy, że jest to wysoce nieetyczne i niedopuszczalne. Chcielibyśmy poznać podstawę prawną takiego działania i bardzo prosimy o jej podanie. Przepis paragrafu 16 rozporządzenia MENiS z dnia 8 listopada 2001 r. wskazuje możliwe źródła finansowania wycieczek szkolnych i nie ma tam środków z budżetu jednostki samorządu terytorialnego. 
 
Wskutek absurdalnych działań władz miasta rodzice wraz z dziećmi zostali narażeni na stres mogący negatywnie wpłynąć na ich stan zdrowia. Sprawy zaszły za daleko by móc pozostawić je swobodnemu biegowi i w tej sytuacji rodzice zostali zmuszeni do podjęcia kroków prawnych uruchamiając procedurę odwoławczą od decyzji powodujących działania na szkodę ich dzieci. 
 
Mamy dosyć upokorzeń. Nie pozwolimy na traktowanie nas i naszych dzieci jako obywateli drugiej kategorii. Nie ma zgody na to, by były one kartą przetargową w niezrozumiałych dla nas zatargach z urzędem gminy. Mamy swoją godność i nie akceptujemy zachowania Pana Burmistrza, który nie potrafiąc podać kontrargumentów na przedstawione przez nas racje i nie radząc sobie prawdopodobnie z emocjami po zabraniu głosu przez Panią Jolantę Juszkiewicz, która poparła naszą propozycję utworzenia dwóch oddziałów klas pierwszych: 16-sto i 15-sto osobowych, opuszcza spotkanie zaledwie po kilku minutach od jego rozpoczęcia, jak to miało miejsce w dniu 21 kwietnia br. w Urzędzie Miasta Limanowa. 
 
Ten brak szacunku i kultury ze strony gospodarza spotkania powinien naszym zdaniem zostać napiętnowany. Oczekujemy wyjaśnień i przeprosin. Gdyby ktoś z nas postąpił w taki sposób np. w stosunku do klientów firmy, która nas zatrudnia to niewykluczone, że na drugi dzień zostalibyśmy zwolnieni i to dyscyplinarnie. Pan Burmistrz nie jest ponad prawem i obowiązują go takie same kanony zachowania i savoir-vivre. Więcej, zajmując tak eksponowane stanowisko powinien w tych sprawach świecić przykładem.
 
Wszystkich, którzy nas rozumieją prosimy o pomoc i poparcie. Liczymy, że mechanizmy obowiązujące w demokracji są w stanie zmienić ten kuriozalny naszym zdaniem stan rzeczy. Mamy nadzieję, że Rada Miasta, jako organ nadrzędny nad Burmistrzem Miasta stanie wreszcie na wysokości zadania i postąpi zgodnie ze standardami charakterystycznymi dla państwa prawa, w którym interes społeczny i dobro mieszkańców, szczególnie tych najmłodszych, jest nadrzędnym celem działania osób sprawujących swój mandat z wyboru obywateli. 
 
Jeżeli potwierdzą się docierające do nas informacje, że rodzice dzieci z miejscowości Stara Wieś, gdzie mieszka Pan Burmistrz,  nie mieli przeszkód z przyjęciem do ZSS nr 3, a naszym dzieciom odmawia się prawa do nauki w ZSS nr 4 dopilnujemy, żeby osoby, które do tego dopuściły nie uniknęły wcześniej czy później odpowiedzialności za doprowadzenie do takiej sytuacji. 
 
Sprawowanie władzy z pominięciem woli tak dużej ilości sygnatariuszy protestu mogłoby wzbudzić przypuszczenie, że w ratuszu miejskim, ponad standardami europejskimi górują zwyczaje azjatyckie, żeby nie powiedzieć północnokoreańskie (przy całym szacunku i wielkim współczuciu dla obywateli tego kraju). Bardzo byśmy chcieli aby Rada Miasta najbliższymi decyzjami w sprawie szkoły oraz mostu na ul. Dudka udowodniła, że tak nie jest, nie dając tym samym  powodów do skojarzeń jakie chcąc nie chcąc same się nasuwają. 
 
Jesteśmy gotowi na wszystko. Użyjemy wszelkich sposobów by obronić nasze dzieci. Jeśli zajdzie potrzeba zorganizujemy protest w formie, która zwróci uwagę mediów ogólnopolskich i szerokiej opinii publicznej. Będziemy walczyć i się nie cofniemy. Nasi ojcowie pokazali jedność i determinację w latach 80 zeszłego wieku, gdy po pożarze szkoły musieli błyskawicznie zorganizować pomieszczenia do nauki w remizie OSP aby zapobiec likwidacji szkoły. Nie ugięli się też przed naciskami władz dążących do usunięcia krzyży z sal lekcyjnych w nowym budynku szkoły. Pójdziemy śladami naszych ojców i matek i nie damy odebrać sobie prawa do nauki naszych dzieci w szkole, która dla nich była budowana. 
 
Nie pozwolimy także aby np. przez opieszałość lub zaniedbania w przygotowywaniu dokumentacji budowlanej utracona została dotacja na odbudowę mostu, którą obiecał nam Wojewoda Małopolski. Wiele starań i wysiłku w to aby most ten kiedyś powstał, włożyli nasi rodzice i dziadkowie.   Dopilnujemy jego odbudowy bo jesteśmy im to winni. Osoby, które przez celowe działania albo zaniechania doprowadzą do utraty obiecanej dotacji rozliczymy używając do tego wszelkich możliwych środków prawnych. Trzy lata oczekiwań na rozpoczęcie odbudowy, to o dwa lata za długo. Dłużej czekać nie będziemy, ani my ani nasze dzieci, które dzięki tej przeprawie mostowej chodzą do SP nr 4 w Limanowej. 
 
Z prośbą o pomoc zwrócimy się także do autorów takich programów jak „Interwencja”, „Uwaga”, „Sprawa dla reportera”, czy innych programów interwencyjnych i zobaczymy czy Pan Burmistrz pozwoli sobie podczas programu na to, co zrobił podczas opisanego wyżej spotkania. Zobaczymy także, ilu radnych miasta zechce mu w programie towarzyszyć i dalej przytakiwać narracji, jaką dotychczas zwykł on stosować w tym temacie. 
 
Wzywamy Radę Miasta Limanowa do zajęcia stanowiska i podjęcia działań zgodnie z wolą wyborców uniemożliwiając teraz oraz w przyszłości podobne próby dzielenia i segregacji dzieci. Może to przybrać formę uchwały bądź rezolucji zobowiązującej organ wykonawczy Miasta Limanowa do stosowania teraz i w przyszłości takich zasad rekrutacji, które będą adekwatne do potrzeb mieszkańców wspólnoty, przez którą przybiega granica niefortunnego jak się okazuje podziału miasta i gminy Limanowa na dwa odrębne samorządy. Może to również przybrać postać uchwały określającej obwody szkolne obejmujące obszarem cała naszą parafię. Oby już nikt nigdy nie podejmował próby decydowania w sprawach dotyczących naszej społeczności bez uwzględnienia więzi i tradycji w jakich została ona ukształtowana i w jakich od wielu wieków z powodzeniem funkcjonuje. 
 
Nasz apel kierujemy także do parlamentarzystów oraz osób decyzyjnych zasiadających we władzach wojewódzkich i centralnych. Bardzo prosimy o interwencję i pomoc w rozwiązaniu naszych problemów. 
 

Telewizja Wieści Prosto z Gór

Mighty Free Joomla Template by MightyJoomla