Alternative flash content

Requirements

Alternative flash content

Requirements

Polecane

Reportaż: Stróż praworządności czy książę bezprawia?

Reportaż: Stróż praworządności czy książę bezprawia?

  "Nie radzimy sobie z samorządowym bezprawiem, Miasto chce nas zniszczyć" - Limanowscy...

Szukamy kandydata na stanowisko Burmistrza Miasta Limanowa

Szukamy kandydata na stanowisko Burmistrza Miasta Limanowa

Musimy przywrócić Miasto nam, mieszkańcom

Drukuj

Szkody na osobach wywołane zdarzeniami medycznymi – sposoby dochodzenia odszkodowań

bała p int

dr Paweł Bała - porady prawne: W grudniowym felietonie pozwolę sobie przybliżyć Czytelnikom prawne możliwości dochodzenia odszkodowania i zadośćuczynienia w przypadku zaistnienia błędu medycznego.

Z moich obserwacji – jako prawnika reprezentującego zarówno poszkodowanych pacjentów, jak i zakłady opieki zdrowotnej - wynika, iż wzrost liczby takich spraw jest trwały i nie wynika bynajmniej z jakiegoś niespodziewanego pogorszenia się jakości świadczeń medycznych, raczej ze wzrostu świadomości prawnej w społeczeństwie.

Obecnie pacjent lub inni uprawnieni do żądania świadczenia pieniężnego za szkodę na osobie powstałą przy udzielaniu świadczeń medycznych (np. spadkobiercy) mogą skorzystać z dwóch alternatywnych dróg dochodzenia swoich praw: przed wojewódzką komisją ds. zdarzeń medycznych lub właściwym rzeczowo i miejscowo sądem powszechnym.

W literaturze przedmiotu najczęściej wskazywano następujące zalety tego trybu rozstrzygania sporów cywilnoprawnych:

1. niskie koszty postępowania dla uprawnionych (nie więcej niż kilkaset złotych, przy wpisie za złożenie wniosku o ustalenie zdarzenia medycznego na poziomie stałej opłaty 200 zł – dla porównania analogiczna opłata sądowa przy wniesieniu pozwu do sądu powszechnego jest znacznie wyższa i wynosi 5% wartości przedmiotu sporu);

2. szybkość procedowania (komisja wydaje orzeczenie nie później niż w terminie 4 miesięcy od dnia złożenia wniosku, i nawet jeżeli dość często komisje przekraczają ten termin instrukcyjny, to jednak czas rozpatrzenia sprawy jest prawie zawsze krótszy niż w przypadku sporu przed sądem cywilnym);

3. mniejszy formalizm i rygoryzm postępowania w stosunku do procedury przed sądami cywilnymi.

Do podstawowych wad funkcjonowania komisji zaliczam natomiast:

1. brak środków prawnych w przypadku ustalenia odpowiedzialności za szkodę na przyszłość i przyznania prawa do renty;

2. sztuczne limity kwotowe dla przyznawanych odszkodowań: maksymalna wysokość świadczenia (odszkodowania i zadośćuczynienia) z tytułu jednego zdarzenia medycznego w odniesieniu do jednego pacjenta wynosi nie więcej niż 100 000 zł, a w przypadku śmierci pacjenta 300 000 zł (rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 27 czerwca 2013 r., w sposób dość wątpliwy z punktu widzenia konstytucyjności regulacji, wprowadza dodatkowe zróżnicowanie wewnętrzne tego świadczenia, gdyż w tej kwocie odszkodowanie maksymalne wynieść może 200 000 zł, a zadośćuczynienie – kluczowa wartość w przypadku śmierci pacjenta – jedynie 100 000 zł);

3. niemożność merytorycznego orzekania ponad samo stwierdzenie o fakcie istnienia bądź braku zdarzenia medycznego – to ubezpieczyciel (i to bez konieczności porozumienia ze szpitalem) decyduje o wysokości proponowanego świadczenia;

4. wysokie koszty funkcjonowania komisji jakie ponosi Skarb Państwa (komisje orzekają w składzie 4-osobowym, a członkom komisji przysługują świadczenia: wynagrodzenie w wysokości nieprzekraczającej 430 zł za udział w posiedzeniu, podlegająca waloryzacji, i zwrot kosztów przejazdu na zasadach przewidzianych przez Kodeks pracy, gdzie analogiczne koszty posiedzenia sądu powszechnego, rozpatrującego w I instancji sprawę w składzie 1-osobowym, są po prostu niższe);

5. nierzadko słaba jakość opinii biegłych, które najczęściej są dowodem rozstrzygającym w sprawie, a co zapewne wiązać należy z niskimi stawkami wynagrodzenia za sporządzenie opinii;

6. różne terminy przedawnienia terminów do wniesienia wniosku o ustalenie zdarzenia medycznego i kodeksowego przedawnienia roszczeń (vide art. 4421 Kodeksu cywilnego), różne kręgi podmiotów uprawnionych do żądania świadczeń (np. w przypadku odszkodowania lub zadośćuczynienia za śmierć: ustawa wskazuje na uprawnionych spadkobierców, Kodeks cywilny na najbliższych członków rodziny, którzy niekoniecznie muszą być spadkobiercami zmarłego);

7. brak możliwości przyznania stronie wynagrodzenia za pomoc udzieloną przez profesjonalnego pełnomocnika.

Dzisiejsza praktyka prac komisji bardzo często powoduje, że wniesienie przez stronę wniosku o stwierdzenie zdarzenia medycznego stanowi coś na kształt wstępnej weryfikacji zasadności roszczenia, „sprawdzenia” szans na powodzenie powództwa przed sądem cywilnym, przy możliwości uzyskania tanim kosztem opinii biegłego lekarza. Dla ubezpieczyciela orzeczenie komisji o zdarzeniu medycznym i wolna ręka w propozycji wysokości świadczenia pieniężnego to szansa na załatwienie sprawy „po kosztach” (niekiedy proponowane kwoty są wręcz kuriozalnie niskie). Paradoksalnie: poszkodowani znacznie chętniej kierują roszczenia do sądów powszechnych – mimo, że zaufanie do tych sądów nie jest zbyt wysokie. Komisje traktowane są więc jako „półśrodek” w dochodzeniu swoich praw, a nieefektywny model procedury jaki zaprowadziła ustawa, utrwala taki stan.

dr Paweł Bała,

adwokat

dr Paweł Bała - adwokat, założyciel Kancelarii Adwokackiej w Rzeszowie i w Szczawnicy, doktor nauk prawnych, autor szeregu analiz i ekspertyz prawnych z zakresu prawa publicznego i systemów zarządzania. Wykładowca uniwersytecki, autor i współautor monografii i kilkudziesięciu artykułów z zakresu prawa publicznego.

Telewizja Wieści Prosto z Gór

Mighty Free Joomla Template by MightyJoomla