Drukuj

Oburzenie delegatów Zjazdu Podhalan - Posunęli się za daleko!

zjazd parking

Może warto wystąpić do IPN o weryfikację wszystkich z władz poprzednich i obecnych. Przecież taki pomysł mógł się zrodzić jedynie w głowach byłych współpracowników służb.

Powracamy do tematu, pisaliśmy o przebiegu Nadzwyczajnego Zjazdu Podhalan i propozycjach zmian w statucie, z którymi wyszedł Zarząd Główny. Wywołały one oburzenie wśród delegatów zebranych w Ludźmierzu.

Mimo iż ostatecznie zdecydowano, że projekt zmian zostanie najpierw przekazany do konsultacji poszczególnym oddziałom, a głosowanie nad nim przełożono na następny zjazd, w kuluarach dało się słyszeć liczne krytyczne głosy delegatów. Nie szczędzili ostrych słów pod adresem Zarządu Głównego.

Jak mogą odbierać nam ostateczne rozstrzyganie kogo mamy przyjąć do naszego oddziału, a kogo nie? To my najlepiej wiemy, kto jest z nami związany, kto nas wspiera i chce działać u nas. Posunęli się za daleko! -  niemal krzyczał jeden z uczestników. 

Tak z kolei delegaci komentowali pomysł powołania komisarza:

To ja pracuję społecznie, staram się jak najlepiej, jak umiem, a oni mnie będą straszyć, że mnie odwołają i powołają komisarza jak za komuny, jak Sowieci? A może by tak wystąpić do IPN o weryfikację wszystkich z władz poprzednich i obecnych, bo taki pomysł, to się chyba zrodził w głowach byłych współpracowników służb? Może by się przydało takie samooczyszczenie Związku Podhalan?

Rejestruję oddział w KRS i odpowiadam ze swoim zarządem za działalność w oddziale, może by tak pomogli przy rejestracji a nie straszyli komisarzem? Jak coś źle zrobimy to KRS odmówi nam wpisu. Jak nie złożymy sprawozdania to Sąd wykreśli nas z rejestru, komu na co i po co ten komisarz?

Co to za oddział co go nie stać na sztandar? To niech się z góry do niczego nie zabierają, chyba każdy oddział powinien mieć sztandar? - wspomniał kolejny uczestnik zjazdu. 

zjazd tłum